Biegówki – kultura na trasie
Na narciarskich trasach biegowych poruszamy się według niepisanych reguł, które są logiczne i przypominają zasady ruchu drogowego. Profesjonalnie przygotowana trasa narciarska jest wyratrakowana, często ma po dwóch stronach wyciśnięte tory do stylu klasycznego, a miedzy nimi znajduje się ubita szeroka „droga” dla narciarzy poruszających się stylem łyżwowym.
Jak się poruszamy?
Z zasady poruszamy się prawą stroną. Lewy tor jest przeznaczony dla biegnących z naprzeciwka. Na szerszych szlakach czasem spotykamy dwa ślady biegnące obok siebie w jednym kierunku, wtedy możemy spacerować z towarzyszem wycieczki ramię w ramię. Węższe szlaki, przygotowywane przez skuter śnieżny, mają często tylko jeden tor do stylu klasycznego. Jeśli trasa jest wąska lub ciężko ustalić dla kogo tor jest po prawej stronie, to pierwszeństwo ma narciarz zjeżdżający z góry, bo zwykle porusza się szybciej i będzie mu trudniej zahamować.
Przyznaję, że zdarza mi się biegać lewą stroną, gdy prawy tor zajmują wolniejsi narciarze, ale tylko wtedy, gdy na trasie jest stosunkowo niewielki ruch i gdy z daleka widzę, że nikt nie porusza się w moją stronę. Zawsze schodzę z tego niewłaściwego toru przed zakrętem lub podbiegiem tak, by uniknąć ewentualnego zderzenia z szybko zjeżdżającym narciarzem.
Pamiętaj, jeśli poruszasz się lewą stroną, osoba jadąca z przeciwka ma pierwszeństwo. Nawet jeśli ty jesteś w większej grupie, a narciarz vis-a-vis jest sam, powinniście ustąpić i to na tyle szybko, żeby osoba jadąca prawidłowym torem nie musiała zwalniać swojego tempa biegu.
Jak wyprzedzamy?
„Piotrusiu, zejdź szybko z toru, bo pani za nami chce przejechać” – woła tata do malucha, który szura zawzięcie pod górę. I robi błąd, ponieważ nie ma obowiązku ustępowania miejsca biegnącym szybciej. Wołam więc, że wyprzedzę dziecko i wyjaśniam, że jeśli jesteśmy na prawidłowym torze, to mamy pierwszeństwo i to jadący za nami muszą wyjść ze śladu, żeby nas wyprzedzić.
Chcąc wyprzedzić wolniejszego uczestnika trasy biegowej, należy postępować podobnie jak kierowca na szosie. Patrzymy, czy z naprzeciwka nie jedzie narciarz stylem łyżwowym, odwracamy się, by sprawdzić to samo z tyłu i jeśli droga jest wolna, wychodzimy lub wyskakujemy z toru i wyprzedzamy z lewej strony biegacza poruszającego się przed nami, po czym wracamy na ślady po prawej stronie.
Pomyślmy także o amatorach ścigających się w zawodach narciarskich, a takich np. w Jakuszycach jest wielu i w sezonie, nawet co weekend, organizowane są rozmaite biegi. Często zawodnicy ścigają się na trasach, które nie są zamykane dla ruchu turystycznego. Jeśli zdarzy nam się wbiec na trasę zawodów, to wtedy na hasło “tor” ustąpmy miejsca sportowcom i usuńmy się w miarę możliwości na bok. Nas to wiele nie kosztuje, a zawodnik zaoszczędzi czas i siły. Lepiej jednak nie wchodzić na zaplanowaną trasę zawodów i nie utrudniać startującym uzyskania dobrych wyników. Także nam będzie przyjemniej pobiegać spokojniejszym, mniej zatłoczonym szlakiem.
Gdzie “parkujemy”?
Zacznijmy od tego, że na trasę należy wejść dopiero wtedy, gdy jest się gotowym do włączenia do ruchu. Jeśli czteroosobowa rodzina wchodzi na środek szlaku i tam zaczyna się szykować do wycieczki, czyli zapinać narty, poprawiać rękawiczki, itd., to przeszkadza innym narciarzom, a nawet może powodować korki.
Jeśli musimy stanąć np. żeby wytrzeć zaparowane okulary, to nie zatrzymujmy się nagle na środku toru, zmuszając jadących za nami do hamowania. Lepiej zejść na bok, poza trasę. Podobnie, gdy się wywrócimy, zwłaszcza na zjeździe, jak najszybciej usuńmy się, żeby nie spowodować karambolu, który może się skończyć poobijaniem uczestników zderzenia lub połamaniem kijków.
Jak biegamy z psem?
Na trasach, na których nie ma zakazu wprowadzania psów, można zabrać czworonoga na przebieżkę, ale należy pamiętać o odpowiedzialności za jego zachowanie i pilnować, by pies był na smyczy lub w uprzęży blisko swojego pana. Pies biegający od prawej do lewej strony i zbyt długa smycz mogą stanowić realne niebezpieczeństwo dla narciarzy poruszających się z przeciwnej strony.
Warto pamiętać o naczelnej zasadzie kulturalnego biegacza: nie przeszkadzać innym narciarzom, tym szybszym i tym mniej doświadczonym. Osoby biegające na nartach odnoszą się do siebie nawzajem z kulturą i życzliwością. Często słychać “cześć” czy “dzień dobry” od mijających się na rzadziej uczęszczanej trasie, a także ostrzeżenia np. o oblodzeniu toru, czy innych utrudnieniach. To sprawia, że atmosfera wśród braci biegówkowej jest wyjątkowa, co zazwyczaj zadziwia początkujących. Jeśli wszyscy użytkownicy narciarskich tras będą kultywować te pozytywne zwyczaje, bieganie na nartach będzie bezpieczne, przyjemne, a miłośników biegówek będzie przybywać.
Alicja Rolska jest redaktorem serwisu www.nabiegowkach.pl



Wysyłam...




