Damüls – Mellau. Największy ośrodek w Bregenzerwald

Grudzień 17th, 2011 Zostaw komentarz Idź do komentarzy

To miało być właściwie tylko dopełnienie do Montafon – największego rejonu narciarskiego w Vorarlbergu. Tymczasem okazało się, że wyjazd do Mellau stał się jednym z najlepszych wypadów narciarskich, jakie udało mi się zorganizować. Złożyło się na to kilka rzeczy – nie tylko świetny, nowoczesny ośrodek, ale także znakomity Hotel Sonne, w którym mieliśmy przyjemność mieszkać. Ale po kolei…

Bregenzerwald
Las Bregencki – bo taką nazwę nosi region, który także odwiedziliśmy przy okazji wizyty w Vorarlbergu – położony jest w bezpośredniej bliskości stolicy tego landu – Bregenz (Bregencji). Miasto leży nad malowniczym Jeziorem Bodeńskim i samo w sobie może być celem turystycznej wyprawy. W dni odpoczynkowe zachęcam do odwiedzenia nieodległego Lindau, leżącego już po niemieckiej stronie granicy, także nad Bodensee. Lindau ma przepiękną średniowieczną starówkę, położoną na półwyspie tzw. Insel i takiż wiekowy port na jeziorze. To jedno z tych miejsc, które choć raz w życiu trzeba zobaczyć.
Jak sama nazwa wskazuje, kiedyś region Bregenzerwald z pewnością w większości porośnięty był lasem. Mimo, że czas w Lesie Bregenckim zdaje się płynąć o wiele wolniej, to cywilizacja już dawno wkroczyła w ten cichy region, co dla nas turystów skutkuje znakomitej jakości drogami. Ważne, że do dziś drewna tu nie brakuje. Jednym z podstawowych zajęć mieszkańców, oprócz rzecz jasna turystyki, jest obróbka drewna. Na pierwszy rzut oka można to rozpoznać już z okna samochodu po charakterystycznej architekturze: wiele budynków pokrytych jest charakterystyczną drewnianą licówką (jakby gontem na ścianach), która znakomicie komponuje się z pięknym krajobrazem. Nigdzie indziej w Austrii takiej architektury nie widziałem. W pozostałych częściach Vorarlbegu architektura z Lasu Bregenckiego nie jest już taką rzadkością, o czym świadczy chociażby wygląd jednego z bogatszych miasteczek w Europie – Dornbirn, leżącego przy granicy ze Szwajcarią, na wjeździe do Bregenzerwald.

Hotel Sonne
Na osobny akapit w tym artykule zasługuje hotel, w którym zatrzymaliśmy się podczas pobytu w Mellau, gdyż to właśnie on w dużym stopniu przyczynił się do miłych wspomnień z tego wyjazdu. Chodzi o Hotel Sonne, położony niemal w centrum miejscowości. Podczas narciarskich eskapad, zebranych w wiele lat, zdarzyło mi się nocować w różnych hotelach, w tym kilku pięciogwiazdkowych i niemożliwej do oszacowania ilości hoteli czterogwiazdkowych. Zdecydowanej większości tych hoteli nie jestem sobie w stanie dobrze przypomnieć – co najwyżej w głowie pozostała mi mglista wizja nazwy i przybliżona lokalizacja. Hotel Sonne w Mellau należy do tych, których na pewno długo nie zapomnę i do którego z chęcią wróciłbym przy dowolnej okazji. Wszystko jest w nim dopracowane z największą starannością i niebywałym smakiem. Nowoczesny budynek hotelu, o dość modernistycznej architekturze, został dopasowany do odnowionego budynku dawnego Gasthofu Sonne, wykończonego oczywiście pięknym drewnianym gontem. Nie dziwi zatem nagroda architektoniczna Vorarlbergu dla najlepszej realizacji 2009 roku. Hotel nie należy do dużych obiektów, panuje w nim przyjazna domowa atmosfera. Pokoje są duże, świetnie urządzone, a hotelowe spa to prawdziwy „cukiereczek”, ze stalowym basenem termalnym, z którego można wypływać na zewnątrz budynku… Wydaje się, że 4,5 gwiazdki (czyli ****S: od Superior) to zdecydowanie nie na wyrost!

Teren narciarski
Po zwiedzeniu hotelu przyszła pora na zwiedzanie terenu narciarskiego. Druga destynacja w Vorarlbergu została przeze mnie wybrana nieprzypadkowo, bowiem region narciarski Damüls – Mellau to absolutna nowość na narciarskiej mapie Austrii. Ośrodek powstał zaledwie w zeszłym roku z połączenia wyciągami dwóch, dotąd odseparowanych stacji narciarskich. Dopełnieniem jest teren Faschina, gdzie działa ten sam skipass, ale który dopiero czeka na dołączenie wyciągami do huśtawki. Uzyskano w ten sposób łącznie 109 kilometrów tras (magiczna bariera 100 km, o której wielokrotnie pisałem), które są obsługiwane przez 29 wyciągów. Dokładnie trzech zjazdów i jednego krzesełka nie udało nam się zwiedzić. Sześcioosobowa kanapa Ragaz na szczyt Ragazer Blanken (2051 m) powstała bowiem przed obecnym sezonem. Obsługuje ona dwie nowe trasy: czerwoną Hochblanken i niebieską Ragaz. Obie o długości 2 km.
Zaczynamy zwiedzanie z centrum Mellau, gdzie startuje gondola Mellaubahn o długości 2039 m. To jedyny wyciąg w stacji, który nie pasuje do pozostałych. Gondola jest zaledwie 4 osobowa, ale przede wszystkim jej górna stacja znajduje się… za nisko! Wymusza to na narciarzach spacer pod górę, by osiągnąć najbliższy orczyk Roßstelle. Jest to na pewno „wtopa”, ale po pysznym śniadaniu w Sonne nie tracimy humoru. Polana przy Roßstelle to poligon dla trenujących zawodników i szkółek. Świetnie można się tu rozjeździć przed długim dniem. Na koniec wybieramy najbardziej lewą z trzech tras – Moos, by dostać się pod dolną stację nowiutkiej gondolki Gipfelbahn, dzięki której stało się możliwe połączenie z Damüls. Teren ponad nami – u podnóża szczytu Wildgunten (1705 m), który obsługują dwie sześcioosobowe kanapy Wildgunten i Suttis zostawiamy sobie na powrót.
Z górnej stacji Gipfelbahn wybieramy czerwony zjazd o wdzięcznej nazwie Hohe Wacht i zjeżdżamy dziką doliną wzdłuż krzesła o tej samej nazwie. Alternatywą jest niebieska trasa Hochalpe. Z dna dolinki czeka nas wjazd sześcioosobową kanapą Elsenkopf. Nawet jak pada czy wieje nie ma problemu, bo kanapa ma osłonę w plexi. Poniżej grani rozciągającej się pomiędzy Elsenkopf (1940 m) a Ugaalpe (1850 m) znajduje się szerokie pole śnieżne poprzecinane trasami, stanowiące serce terenu narciarskiego ponad Damüls. Stok ma około 2 km długości, a najdłuższy zjazd – niebieski Skiweg Uga liczy 5,5 km. Stok obsługiwany jest przez szybkie czteroosobowe krzesełko z osłoną Uga-Express, a na dole doliny znajduje się jeszcze dwuosobowe krzesło Walisgaden i cztery orczyki dedykowane dzieciom i początkującym narciarzom. Pod krzesełkiem Uga-Express znajduje się 2 km trasa saneczkowa Naturrodelbahn Uga.
Z grani Ugaalpe wjeżdżamy teraz na szczyt Hohes Licht (2009 m). Do tego celu służy dwuosobowe krzesło na nazwie szczytu, lub biegnąca z dna doliny sześcioosobowa zamykana kanapa Hasenbühel długości prawie 2 km. Dla miłośników zjazdów poza trasowych oznakowano tu świetny zjazd pod kanapą o nazwie Skiroute Hasenbühel. W tym sezonie można nim dotrzeć pod dolną stację najnowszej kanapy Ragaz. Oprócz skirouty ze szczytu Hohes Licht schodzą dwie niebieskie trasy i jedna świetna czerwona – prawie 3 km Zilla.
Po drugiej stronie urokliwej kotliny znajduje się poligon dla tych, którzy lubią naprawdę strome zjazdy. Pod dwuosobowym krzesełkiem Sunnegg, wyznaczono nieprawdopodobnie stromą ścianę Skiroute Sunnegg Steilhang, która nie ma statusu regularnej trasy, ale jest wyratrakowana. Myślę, że jest ona odrobinę bardziej stroma niż słynna Harakiri w Zillertal. Przez to, że jest to jednak skirouta nie zalicza jej się do rankingu najbardziej stromych tras… Ale fakt pozostaje faktem – jest spadek jak się patrzy! To samo można zresztą powiedzieć o sąsiadce – Wäldle, która niewiele ustępuje Steilhang. Jeśli komuś mało stromego terenu zawsze może zacząć zjazd kolejną taką trasą: Hohe Kante. Jeśli komuś mało przygód to radzę wsiąść na szczytowy orczyk Sunnegg, by zjechać prawdziwym, ale oznakowanym offpiste: Skiroute Sunnegg Nord. Dolna część jest trochę nudna, więc jeden raz jest jak najbardziej na miejscu. Przeciwną stronę góry obsługuje czteroosobowe krzesło Furka, przy którym znajdują się trzy trasy: dwie niebieska i jedna czerwona. Ofertę tej części ośrodka uzupełnia dwuosobowe krzesełko Oberdamüls, który ulokowano na rozległej i malowniczej hali z długimi na 2 km trasami: Halde (niebieska), 1.800 (niebieska) i Grüsch (czerwona).
Będąc w okolicy dłużej niż dwa dni warto zwiedzić także teren Faschina. By tam dotrzeć trzeba wsiąść do busa w Damüls. Faschina to 8 tras i dwie skirouty, które są obsługiwane przez 3 krzesełka i 4 orczyki.
Czas wracać do hotelowego spa, tym bardziej, że po drodze do zjechania są takie świetne trasy, jak Glaubicht i Wannen! Na jednej z nich znajduje się całkiem niekrótki narciarski tunel, który powstał na potrzeby połączenia ośrodków.
Jako się rzekło w drodze powrotnej zaliczamy jeszcze szczyt Wildgunten (1705 m) położony bezpośrednio ponad Mellau, którego trasy obsługują dwie sześcioosobowe kanapy. Na wyróżnienie zasługuje zwłaszcza gigantowa trasa FIS-Rennstrecke Ulfern – Wildgunten 3, ale warto także zjechać czarną trasą Steilhang Seele. Najlepszy zjazd w Mellau ulokowany jest dość zaskakująco – to skirouta (ale także wyratrakowana) Hochegg Mellau, do której trzeba nawet kawałek podejść. Jednak śnieg jest tu najlepszy, bowiem niewielu narciarzom chce się podchodzić! Ten znakomity zjazd płynnie przechodzi w drogę powrotną, czyli zjazd na dno doliny o nazwie Dorfabfahrt Mellau. W sumie to prawie 10 km na nartach.

Podsumowanie
Damüls – Mellau to świetny i niemały ośrodek narciarski, w którym przeważają szybkie i wygodne krzesełka. Trasy są długie i urozmaicone, a góry niemalże bezdrzewne, otoczone skalistymi wierzchołkami. Atmosfera Mellau jest bardzo spokojna, przez co miejsce świetnie nadaje się do rodzinnych wakacji. Dla tych, co podróżują bez dzieci wyciszenia gwarantowane, a jeśli trafią do Hotelu Sonne, to już pełen wypas!

Dojazd
W zasadzie można tu skopiować akapit z tekstu o Montafonie. Dojazd do Vorarlbergu przypomina ten do Tyrolu. Kierujemy się zatem na Innsbruck, a potem przez Imst i Landeck do tunelu pod górą Arl. Za tunelem, przed Bludenz i Dornbirn. Jeśli mamy więcej czasu i nie jesteśmy zmęczeni podróżą warto stąd wjechać na górską trasą do Bregenzenwaldu. Jednak o wiele wygodniejszy dojazd biegnie dnem doliny, pociętej licznymi drogowymi tunelami.
Alternatywą jest jazda przez Zgorzelec i Niemcy do Bregenz. Docieramy wtedy do Vorarlbergu z północy, a trasa ze Zgorzelca liczy około 750 km, co ważne cały czas autostradami. Mieszkańcy Wielkopolski i północno-zachodniej części Polski nie muszą się zastanawiać, bo na pewno wybiorą trasę przez Berlin. Z Poznania dojazd liczy około 1000 km.

Szczegółowe informacje
www.damuels-mellau.at

  1. Brak komentarzy
  1. Brak jeszcze trackbacków